Przypadkowe spotkanie
piątek, Lipiec 11th, 2008Dziś znów Virgin Trains spóźnił się straszliwie. Najpierw odwołali pociąg którym zwykle wracam do Coventry, potem kolejny stał na stacji ponad godzinę, zanim łaskawie ruszył, by zatrzymać się znów w Watford. Podróż z pracy do domu zajęła mi prawie cztery godziny, ale nie było nudno, a to dlatego, że w pociągu przysiadł się do mnie ten oto pan. (więcej…)

English version